Odpowiedź PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. przesłana redakcji NadWisłą24.pl wyjaśnia stan przygotowań do budowy przejścia podziemnego oraz drugiego peronu na stacji w Tarnobrzegu. Kolejowa spółka zleciła opracowanie projektu tych obiektów, jednak realizacja samych prac budowlanych wciąż nie jest pewna. PKP PLK nie zamierza wyłożyć na ten cel własnych pieniędzy – przedsięwzięcie ma opierać się na dotacji z Unii Europejskiej.
Z informacji przekazanych przez Dorotę Szalachę z zespołu prasowego PKP PLK wynika, że opracowanie dokumentacji powierzono firmie Swietelsky Rail Polska sp. z o.o. Zatwierdzono już wstępną koncepcję zmian na stacji, na podstawie której powstaje właściwy projekt techniczny.
Procedura wymaga, aby najpierw stworzyć kompletny projekt oraz szczegółowy kosztorys – dopiero na tej podstawie kolejowa spółka będzie mogła złożyć formalny wniosek o dofinansowanie. Jak informuje rzeczniczka, PKP PLK „prowadzi obecnie działania formalne związane z objęciem tych prac finansowaniem unijnym”.
Dla pasażerów oznacza to prosty mechanizm: kolej nie wyłoży na budowę tunelu i peronu własnych pieniędzy. Całość prac uzależniona jest od zewnętrznego grantu z UE. Sam fakt przygotowania dokumentacji projektowej jest warunkiem koniecznym, ale nie daje żadnej gwarancji, że wniosek przejdzie pomyślnie weryfikację i otrzyma dofinansowanie.
Konieczność dopełnienia skomplikowanych procedur projektowych i aplikacyjnych przekłada się na harmonogram. Wejście wykonawcy na plac budowy zaplanowano dopiero na połowę 2027 roku – pod warunkiem uzyskania kompletnych decyzji administracyjnych oraz zdobycia środków unijnych.
Zakończenie budowy przejścia podziemnego i peronu nr 2 przewidziano na koniec 2028 roku.
foto: Piotr Morawski



Inaczej mówiąc bałagan (rozpizducha) na terenie dworca, pozostawiony po niedokończonym remoncie będzie trwał nadal. Należy się zwrócić do wykonawcy by uporządkował teren, by do czasu wznowienia remontu znośnie wyglądał.
Polska B musi zaczekać na dokończenie remontu bo piniendzy ni ma !!! Na remonty w Polsce A piniendze zawsze się znajdą.
Toporne to wszystko.
Pana Smerf zamiast moczyć jajca w jeziorze powinien był dopilnować remontu dworca ale po co jak zabawa najważniejsza od pracy !