Na początku grudnia Miasto Tarnobrzeg przeprowadziło przetargi ustne nieograniczone na sprzedaż terenów inwestycyjnych. Mimo atrakcyjnych lokalizacji – działek nad Wisłą (teren dawnego Hotelu Nadwiślańskiego) oraz w rejonie ulic Dominikańskiej i Sandomierskiej – nieruchomości nie znalazły nabywców. Prezydent Łukasz Nowak zapewnia jednak, że miasto nie zamierza zaniżać cen i planuje ponowne ogłoszenie przetargów wiosną, przy szerokiej promocji działek.
Teren nad Wisłą – dawny Hotel Nadwiślański
Nieruchomość przy ul. Przy Zalewie o powierzchni 0,6045 ha, położona bezpośrednio nad Wisłą, nie przyciągnęła żadnych uczestników przetargu z 1 grudnia. Cena wywoławcza działki wynosiła 1 900 000 zł.
Ul. Sandomierska / obręb Dominikańska
Drugi przetarg, również z 1 grudnia, dotyczył działki o powierzchni 0,4420 ha, przeznaczonej pod zabudowę wielorodzinną z funkcją usługowo-handlową. Mimo atrakcyjnej lokalizacji nieruchomość nie znalazła nabywcy. Cena wywoławcza wynosiła 884 000 zł.
Plany miasta
Podczas styczniowego live czatu prezydent Łukasz Nowak odpowiedział na pytanie dotyczące dalszych losów działek.
– Na pewno nie będzie przeceny, bo to są bardzo atrakcyjne działki i znam ich wartość. Sprzedamy je w cenach wynikających z operatu szacunkowego. Wiem, że obecnie jest zapaść na rynku i inwestorzy wstrzymują się z zakupem, dopóki nie sprzedadzą wcześniej wybudowanych mieszkań. Mam nadzieję, że sytuacja się poprawi. Najprawdopodobniej w okolicach wiosny podejdziemy ponownie do sprzedaży, a działki będziemy rozreklamowywać szeroko, nie tylko lokalnie, ale i globalnie – mówił prezydent.



200 do 270 złotych za metr w centrum miasta i nie ma chętnych. Oj nisko upadliśmy oj nisko
„…o powierzchni 0,4420 ha, przeznaczonej pod zabudowę wielorodzinną z funkcją usługowo-handlową. …”
W Tarnobrzegu jest wiele lokali wolnych z ogłoszeniami „do wynajęcia” lub sprzedaży.
działki są tak atrakcyjne, że nikt ich nie chce
Niestety, atrakcyjny Tarnobrzeg nie jest atrakcyjny. Juz nikt i nic Wam nie pomoże. Ani Nowak, ani Mastalerz, ani Bożek…
Nie pomoże nawet hasło „atrakcyjny Tarnobrzeg” czy „przyjazny Tarnobrzeg”
Po samych nagłówkach z lokalnych wiadomości widać, że Tarnobrzeg od dłuższego czasu funkcjonuje w trybie ciągłego radzenia sobie z problemami. Dominuje narracja o brakach finansowych, dziurach w budżecie, kredytach na bieżące wydatki i powracających co roku trudnościach. Nie wygląda to na chwilowy kryzys, raczej na stan utrwalony.
Coraz częściej problemy dotyczą podstawowych funkcji miasta: oświaty, usług komunalnych czy inwestycji, które są odkładane albo nie dochodzą do skutku. Zamiast poprawy jakości usług pojawia się walka o utrzymanie minimum. W tle przewija się też wyludnianie i brak wyraźnych impulsów rozwojowych, co dodatkowo wzmacnia poczucie stagnacji.
Całość tworzy obraz miasta, które nie tyle gwałtownie upada, co powoli traci znaczenie i społeczną sprawczość. Nagłówki wyglądają naprawdę dramatycznie..
Trzeba stad uciekać…
Do Trumpa najlepiej. Tylko uwazuj bo możesz w pierdlu jako imigrant wylądować i nikt nie będzie patrzył czy że z Polski jako sojusznik przybył.
Uciekaj do stalowej woli, pławiaku
Zamiast stanowiska Prezydenta Miasta powinien być Burmistrz, a z czasem Sołtys.
Najłatwiej wymyślać łatwiznę
Jeśli nie znajdzie się mądry człowiek w Tarnobrzegu na funkcję prezydenta to marny nasz los. Zapewne w najbliższych wyborach znowu startować będzie Nowak, Bożek, Mastalerz. Nie wspomnę wiecznych radnych z tkzw. zawodu. Musimy się obudzić jako mieszkańcy. To nie przelewki, jeśli nie wymienimy tych ludzi to nic się nie zmieni w naszym mieście. Czego można oczekiwać od prezydenta, niczym w życiu się nie wykazał, nawet studiów żadnych nie zrobił chociaż dzisiaj jest naprawdę łatwo to zrobić. Żadnego biznesu nie prowadził, nie ma gospodarskiego spojrzenia na problemy Miasta. Wie po co są banki do pożyczek. Wymienić kostkę dobrą na dobrą, tu zamknąć szkołę, tam wybudować sale gimnastyczną. Jaki prezydent takie decyzje, przelewanie pustego w puste, ale wrażenie jest że coś robi. Szukajmy mężów stanu na prezydenta.
Kto by prezydentem nie został to zawsze będzie zły.
.. nawet kiedy będzie dobry.
prezydenci sie zmieniaja, ale urzedasy siedza te same od lat. nic pan nie zrobisz z tymi nierobami bo poprzednicy pompowali urzad swoja armia i dzisiaj zbieramy tego owoce, a raczej dzbuki
Jak to nic nie robią,?a ,, inwestycje” piaskownice, psi plac zabaw ( 50tys) lodowisko ( 90 tys) na koszt zadłużenia miasta, oni nie mają pojęcia o inwestycjach, no ale ktoś ich wybral
Urzędnicy mają umowy na czas nieokreślony więc stanowiska mają zaklepane do emerytury i nie można ich ot tak wymienić lub zwolnić
Słaby prezydent – tylko kredyty i sprzedaż majątku mieszkańców – kiedy inwestycje w mieście, dość sprzedaży i kredytów. Czas zaciskać pasa w UM. Od siebie czas zacząć.
Racja, przykład ma dać gora
Tarnobrzeg to.dno…w porownaniu nawet do Stalowej czy Mielca to.przepasc ,zanizyc dzialki i oddac pol darmo skowronowi bo mu wciaz malo w grobowcu jeszcze cos miejsca by mu sie znalazlo..a tak powaznie to nigdy tu nic nie bedzie dopoki zarzadzahacym nie bedzie prawdziwy biznesmen ktory bedzie jeszcze chcial cos zrobic dla miasta nie tylko swojej kieszeni…
Ludzie typu barany sied,ace na stolkach panstwowych nigdy nic nie prowadzace nie nadaja sie do rzadzenia bo to byki zezrec upasc sie na panstwowym dobrze wychlać zaruchac jakas glupia naiwna urzedniczke i wrocic do domu..
Pomijany jest tu problem wyludniania się miast, nawet dużych jak Łódź, Częstochowa i inne… Wschodnie tereny Polski „leżą odłogiem”
Tbg nie jest miastem tylko wsiomiastem. Tutaj wciąż szał robi otwarcie nowego roosmanna, ccc albo kebaba, pod którymi stoją tsa i rta, resztę proszę sobie dopowiedzieć…