Wczorajsze spotkanie prezydenta Łukasza Nowaka z dziennikarzami trwało ponad dwie i pół godziny. Główną część wydarzenia wypełniła obszerna prezentacja działań miasta, którą włodarz oparł na strategii obejmującej „Trzy filary działania”: Rozwój transportu (kolej, drogi lokalne i szybkiego ruchu), Tereny inwestycyjne (zagospodarowanie, promocja) oraz Przyjazna przestrzeń (inwestycje z myślą o mieszkańcach i dla mieszkańców).
Finałowa część konferencji upłynęła pod znakiem pytań dziennikarzy. Prezydent odpowiadał na pytania dotyczące m.in. tego, które projekty są autorskimi pomysłami obecnej ekipy, a które stanowią spadek po poprzednikach.
Włodarz dokonał tu wyraźnego rozgraniczenia. Zaznaczył, że zakończył realizację 13 dróg z Polskiego Ładu, które zostały zapoczątkowane wcześniej, ale podkreślił, że większość prezentowanych obecnie projektów to zadania przez niego pozyskane lub gruntownie zmienione.
„Mofy to zadanie, które my zrealizowaliśmy i na które my pozyskaliśmy środki. Dom Kultury został całkowicie przeprojektowany i jest autorskim projektem” – wyjaśniał prezydent. Najmocniej uderzył w temat farmy fotowoltaicznej, nazywając poprzedni projekt błędem, który kosztował miasto 11 mln zł straconej dotacji z powodu złego zaplanowania (4 MW bez magazynów energii). Poinformował, że miasto startuje od nowa z własnym projektem czterech mniejszych farm.
W kwestii finansów miasta prezydent nie krył, że sytuacja jest skomplikowana. Wyjaśnił, że 20-milionowy kredyt na 2024 rok był „spadkiem” po poprzedniku, który musiał zostać uruchomiony, by nie stracić dotacji na trwające budowy.
Odnosząc się do obecnego roku przyznał, że w budżecie zapisano kolejne 16 mln zł kredytu na wkłady własne, co przy spadku rządowego wsparcia z 30 mln do niespełna 9 mln zł jest nieuniknione. Nowak punktował przy tym systemową niesprawiedliwość statusu miasta na prawach powiatu: „To jest niezwykle niesprawiedliwe patrząc na Stalową Wolę czy Mielec. Tam drogi krajowe buduje GDDKiA, a szkoły średnie prowadzi powiat. U nas wszystko obciąża jeden budżet miejski”.
Podsumowując, włodarz wskazał, że mimo konieczności kredytowania wkładów własnych, zadłużenie oscyluje wokół 32–33% budżetu, co zestawił z 49-procentowym zadłużeniem z roku 2014.
Szczegóły w materiale video, zapraszamy
video&foto główne: Piotr Morawski
foto w galerii: slajdy z prezentacji



miejski rzecznik konsumenta w Tarnobrzegu. Funkcja na której piastuje stanowisko osoba widmo, bo niby jest a mimo wszystko nie dostępna dla szarego, zwykłego człowieka. 3 miesiące dobijania się, maile, telefony. Zero odpowiedzi. Taką pracę to każdy by chciał. Będę o tym pamiętał przy kolejnych wyborach, wiedząc jakimi osobami otacza się prezydent.
Zresztą, wystarczy spojrzeć na opinie o miejskim rzeczniku konsumenta w Tarnobrzegu na googlach. Widzę, że nie jestem jedynym mieszkańcem miasta, który został totalnie olany
Może trzeba wystąpić z wnioskiem o zamianę na inny… model.