Wyszedł do pracy i wpadł z marihuaną w kieszeni

Około 1,30 grama  marihuany znaleźli policjanci u 32-letniego tarnobrzeżanina. Mężczyzna został zatrzymany, gdy szedł do pracy.

Do zdarzenia doszło dwa dni temu na jednej z ulic Tarnobrzega. Policjanci pionu kryminalnego prowadząc czynności operacyjne zwrócili uwagę na idącego chodnikiem młodego mężczyznę. Zachowywał się on bardzo nerwowo. Okazało się, że mężczyzna  ma przy sobie narkotyki. W zwiniętej folii znaleźli 1,30 grama środka odurzającego w postaci marihuany.

32-letni mieszkaniec Tarnobrzega został zatrzymany w policyjnym areszcie celem  wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia. Kilka godzin później usłyszał zarzuty posiadania środków odurzających.

Za popełnione przestępstwo grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 3.

źródło:podkarpacka.gov.pl

3
Dodaj komentarz

3 Wątków komentarzy
0 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
3 Autorów komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Cartman

Gość musi mieć ciekawą pracę skoro na dniówkę zabiera 1,3 grama. To nasze prawo jest zajebiste, szczypta suszonego ziela w kieszeni a później kłopotów od groma… Ile nasze państwo wyda pieniędzy z kieszeni podatników aby skazać tego BOSA NARKOTYKOWEGO? opłacić policję, sędziego, nakarmić zatrzymanego w areszcie, zadrukować tomy akt… i za co? za to, że miał przy sobie odrobinkę marychy… Nie możemy brać przykładu z Czech? Oni mogli dać na luz w pewnych sprawach.

daro

mnie ciekawi co innego. jak nerwowe ruchy musiał wykonywać, żeby zwrócić uwagę policji? czyżby pląsał jak rusałka, albo wykonywał salta, a może pracuje w Ministerstwie Dziwnych Kroków.

Mały

Cartman, popieram. Brawo za sensowny komentarz. Z tego cyrku wielu żyje… o czym każdy z nas chyba dobrze wie. Jakby tak wrzucić na luz, to w niektóre stołki nie miałby kto pierdzieć. Gość miał tylko odrobinę ziela w kieszeni, ale wystarczyo, żeby machinę nakręcić. I już tabuny szpeców zacierają ręce, słupki i wykresy rosną, statystyki się poprawiają, a papuga liczy kasę.