Siarka Tarnobrzeg przegrała u siebie z Wisłą II Kraków 1:2 (1:1) w meczu 32. kolejki III ligi grupy IV. To ósmy mecz bez wygranej podopiecznych trenera Majaka. Ostatni raz po komplet punktów Siarka sięgnęła 28. marca br. w spotkaniu wyjazdowym z rezerwami Korony Kielce.
Spotkanie zaczęło się dobrze dla gospodarzy. W 17. minucie Bruno Wacławek sfinalizował akcję Siarki i tarnobrzescy kibice mogli mieć nadzieję, że zespół wreszcie przełamie złą passę. Radość nie trwała jednak długo. Wisła II coraz pewniej operowała piłką, dobrze wychodziła spod pressingu i w 27. minucie doprowadziła do wyrównania po trafieniu Filipa Baniowskiego.
Po zmianie stron przewaga techniczna krakowian zaczęła być coraz bardziej widoczna. Młody zespół Wisły potrafił utrzymywać się przy piłce i wykorzystywał przestrzenie między liniami Siarki. W 54. minucie Karol Tokarczyk wykorzystał błąd defensywy gospodarzy i dał gościom prowadzenie.
Siarka próbowała odpowiedzieć. Najlepszą okazję dostała po rzucie karnym przy stanie 1:2, ale Paweł Mróz nie zdołał pokonać bramkarza Wisły II. Ta sytuacja właściwie zamknęła mecz, bo choć końcówka należała bardziej do gospodarzy, krakowianie dowieźli zwycięstwo do końca.
– Bardzo nas cieszy dzisiejsze zwycięstwo, bo dalej patrzymy na to, co dzieje się pod nami i przed tym spotkaniem nie byliśmy jeszcze pewni utrzymania. Jestem zadowolony z tego, jak kreowaliśmy akcje ofensywne, szczególnie w pierwszej połowie. Niepokoi mnie jednak, że popełniamy błędy, które bardzo dużo nas kosztują– mówił po meczu trener Wisły II Kraków Karol Nędza.
Szkoleniowiec Siarki Sławomir Majak nie ukrywał rozczarowania kolejnym spotkaniem bez zwycięstwa.
– Pierwsza połowa z lekką przewagą przeciwnika. Wisła bardzo dobrze budowała akcje od tyłu, mieliśmy duże problemy z ich grą między liniami. Druga połowa przyniosła gola na 2:1 po akcji, przed którą przestrzegaliśmy. Końcówka należała bardziej do nas, ale jak się nie strzela karnego, to trudno oczekiwać choćby remisu – oceniał trener Siarki.
Majak zwrócił też uwagę na coraz większe problemy kadrowe i słabą rundę wiosenną.
– To już ósmy mecz bez zwycięstwa. Mamy sporo urazów, kartki eliminują kolejnych zawodników. Cieszy tylko fakt, że utrzymaliśmy się w lidze, bo to był nasz cel przed sezonem. Jesień rozbudziła nadzieje, ale wiosna pokazała, że brak szerokiej i wyrównanej kadry daje o sobie znać – podkreślał szkoleniowiec tarnobrzeżan.
I rzeczywiście – liczby są dla Siarki bezlitosne. Po bardzo dobrej jesieni, zakończonej dorobkiem 32 punktów i miejscem w ścisłej czołówce, wiosna wygląda zdecydowanie gorzej. W 13 meczach rundy rewanżowej Siarka zdobyła zaledwie 11 punktów, wygrywając tylko dwa spotkania.
Do zakończenia sezonu zostały już tylko dwie kolejki. Siarka zagra jeszcze na wyjeździe ze Spartą Kazimierza Wielka oraz u siebie z Cracovią II. Dla tarnobrzeżan będzie to przede wszystkim okazja, by dobrze zakończyć trudną rundę i przerwać serię meczów bez zwycięstwa.
video: Agnieszka Nycz, Piotr Morawski
foto: Agnieszka Nycz


