Junior Zakrzów – Kolejarz Knapy 5:1. Pewne punkty na koniec sezonu (fotoreportaż oraz video)

W przedostatniej kolejce klasy A (grupa Stalowa Wola I) Junior Zakrzów pewnie odprawił u siebie zamykający tabelę Kolejarz Knapy 5:1. Przed tą serią spotkań tarnobrzeżanie zachowywali jeszcze matematyczne szanse na zajęcie drugiego miejsca, premiowanego grą w barażach o awans. Choć podopieczni Macieja Gajdy wykonali swoje zadanie i zdobyli komplet punktów, to rezultat z drugiego boiska zamknął im drogę do wicemistrzostwa – LZS Kotowa Wola wygrała bowiem z liderem ze Stanów 5:1, co oznacza, że Junior zakończy sezon na trzeciej pozycji.

Sam mecz przebiegał pod dyktando miejscowych, którzy szybko narzucili swój styl gry. Wynik otworzył w 16. minucie Radosław Rutkowski, popisując się pięknym strzałem w okienko, a chwilę później na 2:0 podwyższył Paweł Dziuba. Kolejarz zdołał odpowiedzieć w 30. minucie trafieniem Filipa Dula z rzutu karnego, jednak po przerwie na boisku rządzili już tylko gospodarze.

Worek z bramkami rozwiązał się na dobre po samobójczym trafieniu Pawła Czechury w 48. minucie. W kolejnych minutach wysoką wygraną Juniora przypieczętowali Rutkowski (jego drugi gol w meczu) oraz Kamil Guściora.

Junior Zakrzów – Kolejarz Knapy 5:1 (2:1)

1:0 Radosław Rutkowski 16′,
2:0 Paweł Dziuba 20′,
2:1 Filip Dul 30′ (k),
3:1 Paweł Czechura 48′ (s),
4:1 Radosław Rutkowski 62′,
5:1 Kamil Guściora 85′.

Z ławki trenerskiej:

Maciej Gajda, trener Juniora Zakrzów:

„Chcieliśmy przerwać serię porażek przed własną publicznością i przełamać się. Ostatnie mecze graliśmy już na ostatnich oparach z powodu kontuzji i skurczonej kadry. Dzisiaj zagraliśmy ładne akcje, pierwsza bramka w okienko była przepiękna. Wiadomo, ambicje były większe niż trzecie miejsce, ale sytuacja w tabeli dała nam już tylko matematyczne szanse na baraże, które ostatecznie uciekły. Przed nami ostatni mecz z liderem, Łęgiem Stany. Gratuluję im awansu do okręgówki, ale pojedziemy tam powalczyć i zakończyć sezon wygraną”.

Konrad Pluta, trener Kolejarza Knapy:

„Gramy dla przyjemności i za mało trenujemy w tygodniu, co potem bezlitośnie wychodzi w meczach. Samym graniem w weekendy nie da się nic osiągnąć w tej lidze. Nie ma się co obrażać, taka jest prawda. Życie toczy się dalej, po A klasie jest życie w B klasie i tam musimy się odbudować. W przyszłym roku klub obchodzi jubileusz, więc powalczymy o powrót. Dobrze, że mamy te 10 punktów w tabeli i nie kończymy sezonu jako kompletny outsider. Jest dwucyfrówka i to zalążek, na którym można coś budować od jesieni”.

W ostatnim mecz w sezonie Junior Zakrzów zagra na wyjeździe z liderem, Łęgiem Stany, w niedzielę, 14. czerwca br.

foto&video: Agnieszka Nycz

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x
Przejdź do treści