Tenisistki stołowe KTS Enea Siarkopolu Tarnobrzeg ponownie zasiadły na krajowym tronie. Po piątkowym triumfie we Wrocławiu 3:0, podopieczne trenera Zbigniewa Nęcka powtórzyły ten wynik w niedzielnym rewanżu przed własną publicznością. Wygrana z Uniwersytetem Ekonomicznym AZS Wrocław przypieczętowała zdobycie 33. w historii klubu tytułu Drużynowego Mistrza Polski. Sezon 2025/2026 przechodzi do historii jako pasmo bezprecedensowych sukcesów tarnobrzeskiego zespołu.
Niedzielne spotkanie w hali MOSiR od początku przebiegało pod dyktando gospodyń. W pierwszej grze Han Ying pokonała Katarzynę Węgrzyn 3:0, choć dwa pierwsze sety rozstrzygały się na przewagi. Drugi punkt, po niezwykle jednostronnym pojedynku z Anną Węgrzyn, dołożyła Yang Xiaoxin (w setach do 2, 2 i 3). Wynik meczu i całych rozgrywek na 3:0 ustaliła Agata Zakrzewska-Wasiak, która bez straty seta odprawiła Sandrę Murawską. W mistrzowskim sezonie barwy KTS-u reprezentowały również Fu Yu oraz Magdalena Sikorska.
Z brązowymi medalami tegoroczne rozgrywki Ekstraklasy kobiet zakończyły drużyny Bebetto AZS UJD Częstochowa oraz PGE Fibrain AZS Politechniki Rzeszów.
Finał w cieniu nieobecności liderki gości
Podobnie jak w pierwszym meczu we Wrocławiu, drużyna z Dolnego Śląska musiała radzić sobie bez swojej pierwszej rakiety, Chinki Sun Chen, która miała w tym czasie zobowiązania startowe w innym kraju. Jej brak drastycznie ograniczył pole manewru trenera Zdzisława Tolksdorfa.
– Staram się patrzeć na to ze spokojem, bo srebro w starciu z takim rywalem jak Tarnobrzeg nie jest niespodzianką – ocenił po meczu trener AZS-u Wrocław, Zdzisław Tolksdorf. – Graliśmy bez naszej najlepszej zawodniczki i wiedzieliśmy, że w finale będzie niezwykle ciężko. Zależało mi jednak, aby siostry Węgrzyn zbierały cenne doświadczenie w pojedynkach z najlepszymi. Kasia zagrała dziś naprawdę dobry pojedynek z Han Ying. Myślę, że z Sun Chen w składzie te mecze wyglądałyby inaczej, ale Tarnobrzeg i tak byłby faworytem. Teraz skupiamy się na przygotowaniach do nowego sezonu, choć brak oficjalnych terminów ligowych z ramienia związku utrudnia nam planowanie.
Niezadowolenia ze swojej postawy nie kryła Anna Węgrzyn, która podkreślała ogromną klasę i przygotowanie taktyczne rywalki:
– Chciałam zagrać jak najlepiej, ale to nie był mój dzień. Yang Xiaoxin to niezwykle doświadczona i klasowa zawodniczka. Była świetnie przygotowana taktycznie, gotowa na każdy mój serwis i każde zagranie. Trzeba też obiektywnie przyznać, że Tarnobrzeg miał w tym roku niesamowicie mocny skład. Skoro zawodniczka pokroju Fu Yu siedzi u nich na rezerwie, to samo mówi za siebie o poziomie tego klubu. Bardzo gratuluję drużynie z Tarnobrzega i trenerowi Nęckowi.
W obozie mistrzyń panowała uzasadniona radość, ale i ogromne zmęczenie. Zaledwie dwa tygodnie wcześniej KTS Enea Siarkopol triumfował w historycznym turnieju Final Four Ligi Mistrzyń. Połączenie walki na arenie międzynarodowej z krajowymi play-offami wymagało olbrzymiego wysiłku psychicznego.
Agata Zakrzewska-Wasiak, zdobywczyni przypieczętowującego tytuł punktu, z satysfakcją podsumowała swój występ oraz cały sezon:
– Swój niedzielny występ oceniam bardzo dobrze, zagrałam stabilnie i zrobiłam dokładnie to, co do mnie należało. To był fantastyczny sezon w naszym wykonaniu. Bardzo się cieszymy, że najpierw wygrałyśmy Ligę Mistrzyń, a teraz sięgnęłyśmy po 33. tytuł mistrzyń Polski. Cieszę się, że na koniec tych intensywnych miesięcy dałam z siebie wszystko.
Trener Zbigniew Nęcek nie ukrywał zaskoczenia decyzjami personalnymi rywali, ale całą uwagę skupił na wyczynie swoich podopiecznych:
– To dość nietypowe, że w najważniejszym meczu sezonu Wrocław nie zagrał w najsilniejszym składzie. Podobną sytuację mieliśmy w półfinale Ligi Mistrzyń z Berlinem. Nawet gdyby ich liderka pojawiła się w Tarnobrzegu, bylibyśmy przygotowani. Najważniejsze jest jednak to, co my osiągnęliśmy. W czerwcu ubiegłego roku, po stracie tytułu, zapowiadałem głęboką analizę. Kluczem do tegorocznych sukcesów w Europie i w Polsce było jedno słowo: TEAM. W tym sezonie byliśmy prawdziwym zespołem.
Szkoleniowiec zwrócił również uwagę na ogromne obciążenie, z jakim radziły sobie zawodniczki w ostatnich tygodniach, oraz na jubileusz liderki:
– Dziewczyny są już bardzo zmęczone mentalnie. Przez ostatni miesiąc przygotowywaliśmy się pod kątem Berlina i Metz, dając z siebie wszystko przed własną publicznością. Praca została wykonana wzorowo. Teraz czas na zasłużony odpoczynek, spacery i rekreację. Nasza liderka, Han Ying, już we wtorek będzie odpoczywać na polu golfowym. Dla mnie to olbrzymia satysfakcja, że Hania właśnie ukończyła swój czternasty sezon w barwach naszego klubu. Chcę dalej współpracować z tym składem, bo drzemie w nas ogromny potencjał.
Wynik rewanżowego meczu finałowego:
KTS Enea Siarkopol Tarnobrzeg – Uniwersytet Ekonomiczny AZS Wrocław 3:0
Han Ying – Katarzyna Węgrzyn 3:0 (13:11, 16:14, 11:6)
Yang Xiaoxin – Anna Węgrzyn 3:0 (11:2, 11:2, 11:3)
Agata Zakrzewska-Wasiak – Sandra Murawska 3:0 (11:7, 11:7, 11:1) (Pierwszy mecz 3:0. Drużynowym Mistrzem Polski został KTS Enea Siarkopol Tarnobrzeg).
Video niebawem, zapraszamy
foto: Piotr Morawski


