Przez ponad godzinę wszystko układało się po myśli Siarki Tarnobrzeg. Trzecioligowiec prowadził z występującą klasę wyżej Resovią Rzeszów już 3:1 i był blisko najbardziej wartościowego zwycięstwa w letnim okresie przygotowawczym. Ostatecznie drugoligowcy odwrócili losy spotkania, wygrywając w Tarnobrzegu 4:3, jednak dla zespołu Sławomira Majaka był to przede wszystkim wartościowy sprawdzian przed inauguracją rozgrywek III ligi, grupy IV.
Od pierwszego gwizdka gospodarze nie zamierzali ograniczać się wyłącznie do defensywy. Już w 7. minucie Adrian Kromka otworzył wynik spotkania, a choć Resovia szybko odpowiedziała trafieniem Bartosza Zimnickiego, Siarka jeszcze przed przerwą ponownie wyszła na prowadzenie. W 44. minucie do siatki trafił Arkadiusz Maj i Tarnobrzeżanie schodzili do szatni z jednobramkową zaliczką.
Po zmianie stron przewaga gospodarzy jeszcze wzrosła. W 55. minucie zawodnik testowany podwyższył na 3:1 i wydawało się, że Siarka jest na najlepszej drodze do zwycięstwa z wymagającym rywalem.
Końcówka należała jednak do gości. Resovia odrobiła straty dzięki dwóm trafieniom Nikodema Kuzery oraz bramce Mateusza Czyżyckiego, wygrywając ostatecznie 4:3.
Mimo porażki trener Siarki Sławomir Majak nie miał powodów do narzekań na postawę swojego zespołu.
– Było widać, że Resovia gra ligę wyżej. W niektórych fragmentach ich piłkarska jakość i doświadczenie zdobyte na drugoligowych boiskach robiły różnicę. Z drugiej strony prowadziliśmy już 3:1 i szkoda, że – podobnie jak w rundzie wiosennej – nie potrafiliśmy dowieźć korzystnego wyniku. To jest coś, nad czym musimy pracować – ocenił szkoleniowiec Siarki.
Majak podkreśla jednak, że na tym etapie przygotowań rezultat schodzi na dalszy plan.
– Do rozpoczęcia ligi zostały jeszcze dwa tygodnie, dlatego mogliśmy pozwolić sobie na eksperymenty. Te zmiany odbiły się na wyniku, ale cieszy mnie wiele fragmentów naszej gry, pomysłów w ofensywie i organizacja zespołu. Wiemy też dokładnie, czego nam jeszcze brakuje – mówił.
Trener nie ukrywa również, że kadra nie jest jeszcze zamknięta.
– Nadal szukamy zawodników na trzy pozycje: bramkarza, środkowego obrońcy i środkowego pomocnika. Dotychczasowe transfery podniosły jakość drużyny, ale chcemy ją jeszcze wzmocnić. Liczymy, że w najbliższych tygodniach pojawią się zawodnicy z wyższych lig, którzy będą dostępni po zamknięciu kadr swoich klubów – zdradził.
Szkoleniowiec Resovii Kamil Kuzera zwracał natomiast uwagę na specyfikę okresu przygotowawczego.
– To był mecz z przestojami, ale wynika to z etapu przygotowań. My zakończyliśmy już okres sparingowy i wchodzimy w tydzień meczowy, natomiast Siarka jest jeszcze w ciężkim treningu. Mimo tego oglądaliśmy kilka naprawdę ładnych akcji i bramek, więc był to wartościowy sparing dla obu drużyn – powiedział trener rzeszowian.
Dla Siarki był to trzeci mecz kontrolny tego lata. Po zwycięstwie 1:0 nad AKS Busko-Zdrój i bezbramkowym z Wisłoką Dębica przyszła pierwsza porażka, ale styl gry z wyżej notowanym przeciwnikiem pozwala z optymizmem patrzeć na zbliżający się sezon.
Przed inauguracją rozgrywek III ligi, grupy IV, Tarnobrzeżanie rozegrają jeszcze jeden sparing. Na własnym stadionie zmierzą się z Igloopolem Dębica. Ligowe granie rozpoczną 2 sierpnia wyjazdowym spotkaniem z beniaminkiem Hetmanem Zamość.
Resovia z kolei zakończyła letnie przygotowania i już 24 lipca zainauguruje sezon II ligi wyjazdowym meczem ze Zniczem Pruszków.
Siarka Tarnobrzeg – Resovia Rzeszów 3:4 (2:1)
Bramki: Adrian Kromka 7′, Bartosz Zimnicki 11′, Arkadiusz Maj 44′, zawodnik testowany 55′, Nikodem Kuzera 65′ i 70′, Mateusz Czyżycki 68′.
video: Piotr Morawski



wow
kuwa chcemy awansu