Kolejna edycja festiwalu Metal Pod Palmami w tarnobrzeskim Wake Parku przeszła do historii. Rolę gospodarza wieczoru pełnił jak zawsze lokalny zespół Blindfolded, który zadbał o organizację i odpowiedni klimat imprezy nad jeziorem.
Wydarzenie otworzyła formacja Clown In Coma. Ich set stanowił ewolucję i kontynuację stylu dawnej, stalowowolskiej grupy Coma, działającej na przełomie lat 90. i dwutysięcznych. Muzycy zaserwowali solidne, klasyczne brzmienie w odświeżonej formule.
Jako drudzy na scenie zameldowali się gospodarze. Blindfolded zaprezentowali świeże, energiczne podejście do muzyki ekstremalnej, sprawnie łącząc death, black i thrash metal z elementami progresywnymi. W ich brutalnym, a zarazem melodyjnym secie dominował materiał z debiutanckiego albumu „What Seeps Through Threads”, osadzony w tematyce mitologiczno-historycznej.
Następnie scenę przejął Semprah z Bielska-Białej. Zespół zaprezentował dynamiczny death metal oparty na mocnych riffach i pędzącej sekcji rytmicznej. Najmocniejszym punktem ich występu był agresywny kobiecy growl, a spore koncertowe doświadczenie grupy (promującej album „Czas Zagłady”) przełożyło się na świetny kontakt z publicznością.
Wieczór zamknął Pleń, wprowadzając zgromadzonych w mroczny klimat klasycznego black metalu. Ich surowe, przepełnione nihilizmem i egzystencjalną filozofią utwory stworzyły specyficzną, hipnotyzującą atmosferę, która stanowiła klimatyczne podsumowanie całego festiwalu.
foto: Piotr Morawski


