Kuchnia Dworska, niszczejący zabytek z początku XIX wieku, doczeka się rewitalizacji. Projekt magistratu zajął czwarte miejsce w ogólnopolskim konkursie, co pozwoli na pozyskanie ponad 17 mln zł dofinansowania. W obiekcie znajdzie się m.in. Muzeum Siarki oraz restauracja.
Podczas dzisiejszego briefingu prasowego władze Tarnobrzega poinformowały o rozstrzygnięciu konkursu w ramach programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS). Projekt dotyczący Kuchni Dworskiej uzyskał 67 na 76 możliwych punktów.
Finanse: 26 milionów na stole
Całkowita wartość inwestycji opiewa na blisko 27 mln zł. Choć kwota wkładu własnego (ponad 9,5 mln zł) może budzić niepokój w kontekście budżetu miasta, prezydent Łukasz Nowak uspokaja, że realne obciążenie będzie znacznie mniejsze.
– Wkład własny brzmi groźnie, bo to 9,5 miliona złotych, natomiast 4,5 miliona to kwota netto, reszta to podatek VAT, który będzie po każdej fakturze odliczany – wyjaśniał prezydent Nowak.
Władze zapowiedziały również, że będą zabiegać o dodatkowe środki zewnętrzne (np. z Ministerstwa Kultury lub od Marszałka Województwa), aby jeszcze bardziej odciążyć miejską kasę.
Co powstanie w środku?
Rewitalizacja to nie tylko ratowanie murów, ale przede wszystkim nowa funkcja obiektu. Najważniejszą zmianą będzie przeniesienie tam Muzeum Polskiego Przemysłu Siarkowego.
– Do tego budynku zostanie przeniesione muzeum siarki, jedyne takie w całej Polsce. (…) To będzie dodatkowy obiekt muzealno-kulturalny. Będą sale wystawowe, przepiękna restauracja, sala konferencyjna – wyliczał prezydent.
Dyrektor Muzeum, Tadeusz Zych, podkreślił, że odciążenie głównego budynku Zamku Tarnowskich pozwoli na odtworzenie historycznych wnętrz mieszkalnych, które obecnie służą jako powierzchnie wystawowe.
– Dusimy się w budynku zamku. Chcielibyśmy przenieść przynajmniej stałą wystawę dotyczącą historii Tarnobrzega tutaj i odzyskać pomieszczenia, które zostałyby przywrócone swojej funkcji, czyli urządzić np. jadalnię zamkową czy sypialnie – mówił dr Zych.
Zakres prac i kontrowersje wokół stanu zabytku
Projekt przewiduje głęboką ingerencję w strukturę budynku: od wymiany dachu i stropów, przez nowe instalacje (w tym fotowoltaikę i pompy ciepła), aż po budowę przeszklonego ogrodu zimowego. Wyremontowana zostanie także alejka prowadząca do obiektu, co ma być spójne z trwającą rewitalizacją Parku Dzikowskiego (projekt INTERREG).
Dyrektor Zych nie szczędził krytyki pod adresem wieloletnich zaniedbań dotyczących Kuchni Dworskiej, zauważając, że budynek jest starszy niż obecna bryła zamku (odbudowana po pożarze w 1927 r.).
– Często mówiliśmy o tym, jak na Ukrainie niszczeją nasze zabytki, a nie potrafiliśmy ratować tych, które są w zasięgu ręki. (…) To był ostatni czas, kiedy mogliśmy się tym budynkiem zająć, bo za chwilkę nie byłoby już czego zbierać – ocenił dyrektor Muzeum.
Terminy
Według założeń Wieloletniej Prognozy Finansowej, realizacja inwestycji zaplanowana jest na lata 2027–2028. Miasto nie wyklucza jednak, że finał prac może przesunąć się na rok 2029.
Szczegóły w materiale video, zapraszamy
foto&video: Piotr Morawski
KUCHNIA DWORSKA
WIZUALIZACJA KUCHNI DWORSKIEJ PO REMONCIE (Wizualizacja ma charakter poglądowy, oczywiście zieleń wokół Kuchni Dworskiej pozostanie w obecnym stanie)








Tak się w tym kraju trwoni publiczne pieniądze. Zamiast remontować tą ruderę można by za mniej niż połowę a może 1/3 pobudować nowe . Tymczasem dalej będzie stare i nikt nie da gwarancji le wytrzyma. Swoją drogą to myślałem ,że różnica pomiędzy kwotą netto a brutto wynosi 23% . Widać byłam w błędzie bo wychodzi że to ponad 50% jak brutto to 9,5 miliona a netto 4,5
Zabytki trzeba remontować i o nie dbać !? Ale w tym przypadku za doprowadzenie do takiego stanu (ruiny), tego obiektu powinny odpowiedzieć władze samorządowe i skończyć się zarzutami !? Do kiedy na tym terenie funkcjonowało TEchnikum Rolnicze funkcjonowały tam sale lekcyjne, internat męski i stołówka !? Budynek trzymał się całkiem dobrze !? Niegospodarność, brak właściwego zabezpieczenia i pomysłu na zagospodarowanie obiektów ze strony władz miasta doprowadziły do obecnego stanu rzeczy !?
To już nie byłoby to samo i takim myśleniem równie dobrze można było zburzyć zamek który był w fatalnym stanie technicznym i postawić nowy za pół ceny
Tarnobrzeg nie kipi zabytkami więc ratujmy to co mamy dla przyszłych pokoleń – niech się robi niech się dzieje !
Jeden budynek zabytkowy, Poczty, komuchy zniszczyły. Był w pobliżu fontanny.
W czasie wojny poczta normalnie funkcjonowała a budynek był tak reprezentacyjny że żołnierze niemieccy robili sobie zdjęcia na jego tle
Pamiętam jako dziecko patrzyłem jak ten budynek wyburzali. Był masywnie wykonany i nie odbyło się to tak łatwo.
Po kilkunastu latach w tym miejscu miał stanąć jakiś pomnik. Kamień erekcyjny wkopano w ziemię, czy cóś takiego ale z tej erekcji nic nie wyjszło. Jak pomnika nie było tak nie ma. Młodzież ze szkól na spęd zwany wkopaniem kamienia erekcyjnego zegnano.
Ten budynek poczty był zbyt ładny i dlatego czerwoni go zrównali z ziemią jak wiele przedwojennych kamienic w różnych miastach które przetrwały wojnę
Analogiczna sytuacja była na warszawskim placu Defilad gdzie pod budowę PKiN zrównano z ziemią kilkanaście secesyjnych kamienic które przetrwały powstanie
Budynek kuchni zamkowej pochodzi z lat 60-tych XIX wieku, a najstarsze skrzydło zamkowe (zachodnie) z XV wieku, pozostałe – odpowiednio z XVII i XVIII wieku. Odbudowa zamku po pożarze w 1928 roku była w pewnym sensie tym, czym będzie planowany remont kuchni. Oczywiście, należy ją odbudować, ale jest ona kilkaset lat młodsza od samej rezydencji Tarnowskich.
Ogródek restauracyjny nie od strony arboretum?
To błąd. Z tej strony jak na fotografii jest ciemno i niefajnie. Są tu drzewa przy alejce prowadz ącej do… ogrodzenia
Znowu będzie po tarnobrzesku i nieprzemyślane do końca wykonanie (!?)
Oczekiwałem w tym budynku nie restauracji tylko kawiarni I to by wystarczyło.
Z ogródka kawiarni można by przynajmniej popatrzeć na zieleń w arboretum.
Muzeum Siarki powinno pozostać tam gdzie aktualnie jest. Mam wątpliwości czy ta ekspozycja z tymi planami zmieści się w remontowanym budynku kuchni dworskiej.
Muzeum Siarki jak wyżej napisano powinno pozostać tam gdzie aktualnie jest, a przez Tarnobrzeg jeśli poprowadzona będzie trasa rowerowa Blue- Valley (kiedy zrealizowany będzie aktualnie wstrzymany projekt), to właśnie powinna przebiegać tak, by rowerzysta dotarł do Parku w Dzikowie (zwiedził Muzeum, Zamek Tarnowskich), potem dojechał do Muzeum Siarki i dalej w kierunku Sandomierza.
Na pewno się nie zmieści, bo powierzchnia spichlerza jest znacznie większa od tej, która dla ekspozycji siarkowej przewidziano w odremontowanej kuchni. W muzealnej części Kuchni powinna być ekspozycja poświęcona dziejom Tarnobrzega, miejsca na wystawy czas=owe i działania edukacyjne.
Inaczej mówiąc powinny być pomieszczenia przewidziane:
Gdzie się znajdzie miejsce na eksponaty z Muzeum Siarki?
No chyba, że zrezygnuje się z pomieszczeń edukacyjnych. Ale to i tak będzie za mały metraż do pomieszczenia wszystkiego w remontowanym budynku.
Są pewnie piwnice, parter i użytkowe poddasze więc zupełnie wystarczy.Ważne by to przywrócić do życia
A juści, że ważne by przywrócić ten budynek do życia i cały park zrewitalizować, bo to będzie druga wizytówka Tarnobrzega.
Pierwsza wizytówka, to dworzec kolejowy. Wszak , kiedy koleją się przybywa na stację to stacja kolejowa to pierwszy widok i pierwsze wrażenia pozytywne lub niepozytywne o mieścinie.
Też się zastanawiam, gdzie postawią te eksponaty co aktualnie są na zewnątrz budynku Muzeum Siarki.
Dokładnie
„WIZUALIZACJA KUCHNI DWORSKIEJ PO REMONCIE (Wizualizacja ma charakter poglądowy,…”
Na wizualizacji sporo kostki. Ja bym jednak wolał coby ta wizualizacja była bardziej zbliżona do przyszłego rzeczywistego stanu.
Kostka niech będzie bo płyt chodnikowych już się nie używa do wykładania deptaków tylko kostka powinna być na wzór przedwojennych „kocich łbów”
Ogromny sukces miasta że otrzymało kasę na remont.Wrescie zacznie to żyć.Przeniesienie muzeum siarki bardzo dobry pomysł.Restauracja Ok.Podobają mi sie te propozycje.Niepokoi mnie raczej możliwość zdobycia kasy na wkład własny bo nie jest on mały przy ogromnym zadłużeniu miasta
podniesie sie podatki, wezmie kredyt a co tam
sprzeda coś za pół darmo
Np. budynek Urzędu Miasta 🙂
i zamontować Urząd Miasta w budynku stacji kolejowej w Tbg, po remoncie ma się rozumieć. To byłby dobry pomysł, a budynek wykorzystany w całości 🙂
Przeniesienie muzeum Siarki do tego budynku sprawi, że szybko stanie się za mały do przewidywanych planów.
A co ze spichlerzem, w którym muzeum siarki mieści się dotychczas ?
Już widzę te tłumy gości ludzi korzystających z tej restauracji. Miasto się wyludnia. Pojęcie turysty w Tarnobrzegu to jakaś farsa. Może wpadnie ktoś na kawę i lody ale to nie wystarczy do utrzymania lokalu a o jakimś zarobku to opcja marzenie. Należy zaznaczyć, że przy Zamku/Parku nie ma uczciwego parkingu. Przyjezdni przecież nie będą wiedzieć, że można zaparkować na Sandomierskiej wzdłuż muru i podejść parę kroków dalej. Utopijna wizja rozwoju miasta.
Jest szansa, by Tarnobrzeg był przyjazny przynajmniej rowerzystom.
Wszystko zależeć będzie jak zostanie poprowadzony szlak Blue-Valley, jeśli w ogóle do planów jego utworzenia się wróci. Tutaj widzę rolę miasta, które może wskazać, którędy taki szlak przez Tarnobrzeg powinien przebiegać. A powinien przy obiektach wartych zwiedzenia, najczęściej zabytkowe np. Kościół w Miechocinie, Kościół o.o Dominikanów, Muzeum Siarki, Muzeum Tarnowskich wraz z parkiem. No i samo jezioro, które zabytkiem nie jest ale może dla niektórych rowerzystów warte będzie odwiedzenia.
Trzeba tylko dobrze oznakować szlak i go rozreklamować w przewodnikach, w necie. Rowerzyści sami zjadą do Tarnobrzega, bo szlak ich pokieruje.
Problem tylko kto i czy w ogóle w UM w Tbg się tym tematem zajmie, czy wskaże projektantom co warto zwiedzić, czy może zostawią temat na zasadzie jakoś to będzie, Rzeszów wyznaczy trasę.
Plus dla miasta, że wreszcie pozyskuje się kasę i zajęto się parkiem i tym budynkiem kuchni dworskiej, bo to wygląda okropnie. Nie wypada, by obok muzeum był taki szkaradny budynek.
17.4 mln złotych? Co to za pieniądze?
Poza tym to są nasze pieniądze, z naszych składek.
Niech oddadzą pieniądze ci którzy onegdaj bezprawnie uwłaszczyli się na majątku miasta po komunalizacji Kopalni Machów, a są to pieniądze nie byle jakie bo chyba ponad 200 mln złotych.
Niezależny Obywatelski Prezydent Miasta Tarnobrzega może w końcu pozyskiwać finansowanie z ministerstw na inwestycji w mieście. Jak to jest że za poprzedniej władzy nie było to aż tak możliwe?
Gdyby całkowicie był niezależny, to nie podejrzewam że na stanowisku wice musial znalezc sie kamil bibliotekarz
Nareszcie zajęto się rewitalizacją parku. Ten park powinien być wizytówką miasta. Podobnie jak dworzec kolejowy. Wreszcie coś się na terenie stacji kolejowej dzieje. To dwie pozytywne dla Tarnobrzega informacje: remont torowisk i budowa peronów oraz rewitalizacja parku i remont kuchni dworskiej.
Czekam na następne pozytywne wieści np. o remoncie budynku stacji kolejowej i budowie kładki pieszo-rowerowej przez Wisłę.
Interesi mnie czy ten co minusuje, to co mu się nie podoba? Że wreszcie coś będzie poprawione, zmienione na plus dla miasta?
Napisz malkontencie, co sprawiło, że minusujesz? Czy tylko tak dla hecy, bo nie masz co robić?
Fajnie będzie mozna coś zjeść
Liczę na potrawy z kuchni typowo staropolskiej jakie serwowano na hrabiowskim stole ze szczególnym uwzględnieniem schabowego z MŁODYMI ziemniakami i mizerią
ulubionym daniem hrabiego były ziemniaki ze zsiadłym mlekiem
Schabowego mozna w domu zrobić,licze na kebaba premium
Kebab premium to rzeczywiście hrabiowskie danie ! Te kebaby byłyby wcześniej, gdyby nie odsiecz wiedeńska. Ale w sumie i tak Sobieski przegrał
Jestem zszokowana patrząc na to co się stało z tym budynkiem zwłaszcza że w latach 90 uczęszczając do rolnika miałam w tym budynku zajęcia i był on w przyzwoitym stanie
Przestan korzystać ze
swojego domu/ mieszkania przz 30 lat to też będziesz nie mniej zszokowana jak go ponownie zobaczysz.Co w tym szokującego że nie użytkowany popada w ruine
A to szokujące, że to ponoć zabytek i powinien być w jakiś sposób chroniony przed zniszczeniem. Nie było gospodarza w Tarnobrzegu by tym się zająć?
Władze miejskie przez lata „straszyły” że Tarnowscy chcą odzyskać kuchnię. W ten sposób uzasadniały, że nie można jej remontować. A tu – szast prast – i „zagrożenie” minęło
Nikt nie straszył bo różnie to mogło być zwłaszcza że kilkunastu praszczurów arystokratycznych rodzin odzyskało przedwojenne nieruchomości typu dwory i pałace zresztą Tarnowski jak był kilkanaście lat temu po remoncie zamku był zachwycony jego wyglądem i powiedział że nie chce odzyskiwać zamku tylko żeby powstało tu muzeum jego rodu i powróciły do niego wszystkie ocalałe eksponaty
no i stało się wedle życzenia pana Tarnowskiego