Zapowiadane zmiany w tarnobrzeskiej sieci oświatowej wchodzą w fazę formalnych rozstrzygnięć. Podczas najbliższej sesji Rady Miasta pod głosowanie trafi pakiet projektów uchwał, które mają nadać nową strukturę organizacyjną miejskim przedszkolom i szkołom podstawowym.
Przedstawiony radnym plan zakłada odejście od dotychczasowej samodzielności wielu placówek na rzecz większych jednostek administracyjnych. Jeśli uchwały zostaną przyjęte, od 1 września 2026 r. sieć oświatowa zostanie oparta na zespołach:
Zespoły Przedszkolne (ZP): nr 1 na Przywiślu (skupiający P1, P2, P6, P13), nr 2 na Wielopolu (P3, P4, P5) oraz nr 3 na Serbinowie (P7, P12, P15, P17).
Zespoły Szkolno-Przedszkolne (ZSP): w Miechocinie, Sobowie i Wielowsi, gdzie przedszkola (P8, P9 i P18) zostaną połączone z lokalnymi szkołami podstawowymi.
Głównym celem tych zmian, podnoszonym w uzasadnieniach, jest próba dostosowania sieci placówek do malejącej liczby dzieci (spadek o ponad 260 wychowanków w ciągu ostatnich trzech lat).
W porządku obrad znalazły się także projekty uchwał (nr 19, 20 i 21) regulujące techniczne aspekty pracy nauczycieli w nowym systemie. Dotyczą one m.in.:
Zasad udzielania obniżek pensum dla dyrektorów: Nowe regulacje mają uwzględniać fakt, że zarządzanie zespołem wielobudynkowym wiąże się ze znacznie większym obciążeniem administracyjnym niż kierowanie pojedynczą placówką.
Czasu pracy specjalistów: Ujednolicenie wymiaru godzin dla logopedów czy psychologów ma ułatwić ich mobilność wewnątrz tworzonych zespołów.
Organizacji grup mieszanych: Projekty precyzują pensum dla nauczycieli pracujących w oddziałach łączących różne roczniki dzieci.
Sesja odbędzie się w czwartek 30. kwietnia br., w Tarnobrzeskim Domu Kultury.



To są kpiny a nie żadna reforma. Władze nie wiedzą ile ich działania przyniosą ewentualnych oszczędności a podobno dalej wydają zgodę na powstanie nowej klasy która będzie liczyłą zaledwie kilku uczniów
Może portal nadwisla24 się tym zainteresuje, bo to jest zwykle chamstwo i brak poszanowania dla ludzi!
Dlaczego urząd nie pozwala mi się zapisać dziecka do 1 klasy tam, gdzie chcę? Tzn mówi, że dyrektor nie chce przyjąć, a szkoły mają odgórny zakaz od miasta? Chce zapisać córkę tam, gdzie chodzi jej starsza siostra, a dostaje informacje, że nie mogę tego zrobić? Co to za jakieś dziwne układy? Pracuje w mieście i chce zapisać dziecko do szkoły w mieście, a nie do SP6, 9 czy 11!