Skracanie czasu pracy w tarnobrzeskim magistracie podczas letnich upałów to rozwiązanie stosowane od lat. Najnowsze zarządzenie prezydenta porządkuje jednak te kwestie.
Zasady finansowe pozostają bez zmian – krótsza praca nie wiąże się z obniżeniem wynagrodzenia ani koniecznością odrabiania tych godzin w przyszłości.
Największą zmianą o charakterze organizacyjnym jest doprecyzowanie sposobu, w jaki urząd weryfikuje temperaturę. Od teraz decyzja o skróceniu dnia pracy opiera się na oficjalnym pomiarze tj. sprawdzenie temperatury musi nastąpić każdego dnia między godziną 11:00 a 12:00 a pomiaru dokonuje się na zewnątrz budynku Urzędu.
Dopiero ten konkretny odczyt stanowi podstawę dla Naczelnika Wydziału Organizacji do wydania decyzji o wcześniejszym zakończeniu pracy.
Dokument precyzuje, że krótszy czas pracy przysługuje osobom pracującym w biurach niewyposażonych w system klimatyzacji oraz pracownikom, w których biurach doszło do awarii systemu chłodzącego.
Wymiar godzinowy, o jaki skracany jest dzień pracy, pozostał zgodny z przyjętymi wcześniej standardami:
- powyżej 30°C do 33°C – praca krótsza o 1 godzinę,
- powyżej 33°C do 35°C – praca krótsza o 1,5 godziny,
- powyżej 35°C – praca krótsza o 2 godziny.
Za rozliczenie czasu pracy zgodnie z nowym zarządzeniem odpowiada Kierownik Biura Kadr i Polityki Zatrudnienia.



Przecież mają klimatyzację !? Poza tym skoro już mają pracować krócej przy takich temperaturach, to jesienią dłużej, aby wszystko się zbilansowało!?
Proszę czytać ze zrozumieniem:
„Dokument precyzuje, że krótszy czas pracy przysługuje osobom pracującym w biurach niewyposażonych w system klimatyzacji oraz pracownikom, w których biurach doszło do awarii systemu chłodzącego.”.
A zbilansowana to właśnie jest w ten sposób praca w trudniejszych warunkach w porównaniu z pracą w pomieszczeniach z klimatyzacją.