Walka o drugie miejsce wciąż nierozstrzygnięta. Junior Zakrzów – Truck Kotowa Wola 1:1 (fotoreportaż oraz video)

Kibice, licznie zgromadzeni na nowym obiekcie Juniora Zakrzów przy ulicy Wędkarskiej obejrzeli zacięte widowisko na szczycie stalowowolskiej klasy A, w grupie 1. W pojedynku, którego stawką była pozycja wicelidera dająca prawo gry w barażach o awans, gospodarze podzielili się punktami z Truckiem Kotowa Wola, remisując 1:1 (0:1).

Od pierwszego gwizdka optyczną przewagę wypracowali gospodarze, którzy częściej utrzymywali się przy piłce, jednak brakowało im precyzji w wykończeniu akcji. Skuteczniejsi przed przerwą okazali się goście. W 38. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony boiska Wojciech Dziura strzałem głową wykorzystał błąd defensywy Juniora i wyprowadził Kotową Wolę na prowadzenie.

W drugiej połowie napór podopiecznych Macieja Gajdy przybierał na sile, podczas gdy goście skupili się na obronie rezultatu. Junior długo nie mógł sforsować obrony rywali i przełamać braku skuteczności. Przełom nastąpił w 83. minucie. Po bezpośrednim uderzeniu z rzutu wolnego efektowną bramkę na 1:1 zdobył Paweł Dziuba. W nerwowej końcówce oba zespoły szukały jeszcze swojej szansy ale wynik nie uległ już zmianie.

Trenerzy po meczu: 

Krystian Madej (Truck Kotowa Wola):

„Junior wyszedł na nas wyżej i w jakimś stopniu zdominował drugą połowę. Cofnęliśmy się za bardzo do defensywy, czego efektem była stracona bramka na 1:1. Nasze założenia z przerwy, by kontrolować mecz i utrzymać wynik, nie potoczyły się zgodnie z planem. Jesteśmy beniaminkiem, dopiero co awansowaliśmy, więc musimy się cieszyć z miejsca, na którym się znajdujemy – ten plan i tak jest zrealizowany ponad program. Oczywiście nie odpuszczamy i do ostatniego meczu będziemy walczyć o zajęcie drugiej pozycji w tabeli. Piłka wciąż jest w grze.”

Maciej Gajda (Junior Zakrzów):

„To był mecz o sześć punktów. Chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony i przez większość czasu prowadziliśmy grę, stwarzając mnóstwo sytuacji. Jeden nasz błąd w pierwszej połowie zdecydował o tym, że Kotowa strzeliła bramkę. Po przerwie rywale praktycznie nam nie zagrozili, a my cały czas próbowaliśmy – były słupki, piłka była wybijana z linii. W końcu wpadła po strzale z rzutu wolnego. Dziękuję chłopakom za walkę do końca, ale muszę też dodać, że mecz był bardzo ostry, goście grali brutalnie i mamy spore straty w ludziach przez kontuzje. Dalej jesteśmy na drugim miejscu. Zostały cztery mecze i musimy je wygrać.”

Sytuacja w tabeli na cztery kolejki przed końcem

Podział punktów w meczu na szczycie oznacza zachowanie status quo na pozycjach wicelidera i trzeciego miejsca. Junior Zakrzów (47 punktów) utrzymał jednopunktową przewagę nad Truckiem Kotowa Wola (46 punktów). Obie ekipy walczą już wyłącznie o drugą lokatę premiowaną grą w barażach, ponieważ szanse na dogonienie lidera są iluzoryczne. Łęg Stany pewnie zmierza po mistrzostwo klasy A – w minionej kolejce pokonał Wisan Skopanie 3:0 i ma już na koncie 55 punktów.

Warto odnotować również rezultat drugiej drużyny z Tarnobrzega. Koniczynka Ocice uległa na wyjeździe LZS-owi Jadachy 0:1. Mimo przegranej, Koniczynka z dorobkiem 30 punktów zajmuje bezpieczne, ósme miejsce w ligowej stawce.

W najbliższy weekend tarnobrzeskie zespoły powalczą o kolejne ligowe punkty. W sobotę, 23 maja o godzinie 17:00, Junior Zakrzów ponownie zaprezentuje się przed własną publicznością przy ulicy Wędkarskiej, podejmując plasujące się na czwartej pozycji LZS Żabno. Z kolei Koniczynka Ocice w niedzielę, 24 maja o godzinie 16:00, zagra u siebie z zamykającym tabelę Kolejarzem Knapy.

Junior Zakrzów – LZS Kotowa Wola 1:1 (0:1)

0:1 Wojciech Dziura (38’)
1:1 Paweł Dziuba (83’)

foto&video: Agnieszka Nycz

Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Roman
10 minuty temu

Kibiców więcej niż na Siarce na tym weekendzie.

1
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x
Przejdź do treści