Czy pod murami zamku „wyrośnie” 21-metrowy silos? Magistrat wyjaśnia szczegóły inwestycji

Zmiana przeznaczenia działki sąsiadującej z Parkiem Dzikowskim w przygotowywanym planie ogólnym wzbudziła wątpliwości radnego Damiana Szwagierczaka. W ślad za jego wnioskiem, redakcja NadWisłą24.pl zwróciła się do Urzędu Miasta z prośbą o doprecyzowanie parametrów tej zabudowy. Z otrzymanych odpowiedzi wynika, że w planach jest budowa wysokiego, stalowego magazynu ciepła.

Sprawa dotyczy działki nr 628/114 (obręb 12-Tarnobrzeg), położonej przy ulicy Sikorskiego, w bezpośrednim sąsiedztwie historycznego zespołu pałacowo-parkowego w Dzikowie. Jak wskazał w swoim wniosku radny Damian Szwagierczak, w projekcie planu ogólnego z kwietnia br. teren ten przestał figurować jako strefa otwarta (SO), przeznaczona pod zieleń, a stał się strefą infrastrukturalną (25 SI). Zmiana ta wiąże się z dopuszczeniem znacznie wyższej i gęstszej zabudowy.

Stalowy silos zamiast zieleni

Radny w swojej interpelacji pytał o merytoryczne powody tej zmiany. W odpowiedziach uzyskanych przez redakcję NadWisłą24.pl, magistrat potwierdza, że przekształcenie funkcji terenu wynikało bezpośrednio z uwagi złożonej przez spółkę ECO Tarnobrzeg w lutym br.

Wyjaśniono również kluczową kwestię wysokości zabudowy. Dopuszczone 21 metrów (wysokość odpowiadająca ok. 7 kondygnacjom) ma umożliwić budowę nadziemnego, stalowego magazynu ciepła (silosu). Obiekt ten ma być częścią instalacji solarnej planowanej przez miejską spółkę. Z kolei wysoki wskaźnik powierzchni zabudowy (70 proc.) ma – według urzędników – zapobiec ewentualnym ograniczeniom technologicznym tej inwestycji.

Sposób na „weto” konserwatora?

Warto przypomnieć, że dotychczasowe plany budowy instalacji solarnej w tym miejscu były skutecznie blokowane właśnie przez brak zgody służb konserwatorskich. W nadesłanej do redakcji odpowiedzi magistrat wskazuje jednak na istotną zmianę prawną z końcówki 2025 roku.

Według interpretacji urzędników, w nowej procedurze tworzenia planu ogólnego Wojewódzki Konserwator Zabytków stał się jedynie organem opiniującym, a nie uzgadniającym. Jeśli ta interpretacja prawna się utrzyma, stanowisko konserwatora przestanie być dla miasta wiążące, co otworzyłoby drogę do budowy 21-metrowego silosu mimo wcześniejszych sprzeciwów krajobrazowych.

Spór o krajobraz i audyt

Damian Szwagierczak podnosi w swoim wniosku, że tak intensywna zabudowa przemysłowa może naruszać zapisy Audytu Krajobrazowego Województwa Podkarpackiego, co grozi unieważnieniem planu ogólnego przez Wojewodę. Magistrat odpiera te argumenty, powołując się na pozytywną opinię Zarządu Województwa Podkarpackiego (Marszałka) z kwietnia br., która stwierdza zgodność projektu z audytem.

Głos należy do nadzoru

Mimo wyjaśnień magistratu i pozytywnej opinii Marszałka, ostateczny głos w sprawie legalności przyjętych rozwiązań będzie należał do Wojewody Podkarpackiego.

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Hades
1 godzina temu

Panów radnych zachęcamy do aktywnej działalności na rzecz rozwoju miasta inwestycji i inwestorów. ! Niech jadą w inne miejscowości i zobaczą jak powstają nowe inwestycje przy nie tak znamiennych zabytkach ! Zamiast pomagać to stopują rozwój miasta – kogo wy wybieracie do władz lemingi z PO !?

olek
14 minuty temu
Odpowiedź do  Hades

No chyba „lemingi z PO ” nie wybierali prezydenta Nowaka (PIS)?

2
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x
Przejdź do treści