Nowe logo w pismach urzędowych. Sprawdzamy, jak magistrat odpowiada na wątpliwości radnych

Prezentacja nowej identyfikacji wizualnej Tarnobrzega wywołała szereg pytań o koszty i kulisy wyboru projektu. Wiceprezydent Kamil Kalinka, odpowiadając na pytania radnych Damiana Szwagierczaka i Roberta Niedbałowskiego, przedstawił szczegóły procedury. Porównanie tych dokumentów ujawnia jednak rozbieżne dane.

Ile ofert wpłynęło do Urzędu Miasta?

Jedną z najbardziej zauważalnych różnic w pismach jest informacja o liczbie podmiotów, które odpowiedziały na zapytanie magistratu.

  • W odpowiedzi na interpelację radnego Roberta Niedbałowskiego urząd informuje: „Oferty złożyło dwóch wykonawców”.

  • W odpowiedzi na interpelację radnego Damiana Szwagierczaka przedstawiono tabelę z trzema ofertami:

  • WykonawcaKwota (netto)
    PROSZKI studio Rafał Proszek (Kraków)4 878,05 zł (wybrana)
    Przemysław Zamojski (Tarnobrzeg)10 000,00 zł
    Mateusz Machalski (Warszawa)20 000,00 zł

w pismach wskazano, że zapytania ofertowe skierowano do trzech podmiotów: z Tarnobrzega, Mielca oraz Ostrowca Świętokrzyskiego. Ostatecznie wybrano ofertę studia z Krakowa, o której w kontekście listy wysłanych zapytań dokumenty nie wspominają.

Rola miejskiej spółki: Wydawnictwo Samorządowe

W dokumentach padło konkretne pytanie o to, czy w procesie ofertowym brały udział spółki miejskie.

Pytanie: „Czy w ramach wyboru wykonawcy oferty składały spółki miejskie m.in. Wydawnictwo Samorządowe?” Odpowiedź: „Wydawnictwo Samorządowe nie składało oferty na przygotowanie Systemu Identyfikacji Wizualnej.”

Jednocześnie wiceprezydent Kalinka doprecyzował, że przedstawiciele Wydawnictwa Samorządowego uczestniczyli w panelach konsultacyjnych. Spółka ma być również zaangażowana w „kosztowo efektywne” wdrażanie systemu przy użyciu własnych kanałów informacyjnych.

Grupa warsztatowa i „demokratyczny” wybór

Wiceprezydent szczegółowo opisał skład grupy, która pracowała nad założeniami merytorycznymi logo. Cytujemy treść odpowiedzi:

„W pierwszym spotkaniu uczestniczyła grupa ponad 20 osób, w skład której weszli m.in.: pracownicy instytucji kultury i sportu, przedstawiciele stowarzyszeń działających w obszarze kultury i turystyki, radni reprezentujący wszystkie ugrupowania w Radzie Miasta, fotografowie, przedstawiciele mediów oraz osoby na co dzień zajmujące się wizerunkiem miasta.”

Jak czytamy w dokumentach, po etapie warsztatów proces wyboru konkretnego znaku graficznego przeniósł się do sfery cyfrowej:

Prace trwały kilka dni na dedykowanej grupie komunikacyjnej, gdzie uczestnicy (grupa robocza osób biorących udział w spotkaniu warsztatowym) opiniowali i zgłaszali uwagi do propozycji przedstawionych przez projektanta. Ostateczny wybór konkretnego wzoru logo został dokonany w sposób demokratyczny, bez nacisków ze strony Urzędu Miasta.”

Dlaczego nie zorganizowano otwartego konkursu?

Radni dopytywali również o powody rezygnacji z szerszej formuły wyboru projektu. W odpowiedzi czytamy:

Formuła konkursu otwartego często niesie za sobą ryzyko wyboru podmiotu bez odpowiedniego dorobku, czy też narysowania logotypu przez osoby przypadkowe, co wiąże się z niską jakością prac.”

Zastosowano tryb zapytania ofertowego (rozeznania rynku), uznając, że pozwoli to na współpracę z „profesjonalnym i doświadczonym studiem projektowym” przy zachowaniu niskiej ceny.

Całkowite koszty operacji

Według danych przedstawionych w interpelacjach, finansowy wymiar nowej marki miasta prezentuje się następująco:

  • Przygotowanie logotypu i księgi znaku: 6 000 zł brutto.

  • Przygotowanie pełnego Systemu Identyfikacji Wizualnej (w trakcie realizacji): 18 500 zł brutto.

  • Łączny koszt: 24 500 zł brutto.

Odpowiedź na interpelację radnego Damiana Szwagierczaka: 26.42

Odpowiedź na interpelację radnego Roberta Niedbałowskiego: 26.45

Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Gloria
1 godzina temu

Nie do tematu, ale nie mam gdzie napisać. Dlaczego urząd nie pozwala mi się zapisać dziecka do 1 klasy tam, gdzie chcę? Tzn mówi, że dyrektor nie chce przyjąć, a szkoły mają odgórny zakaz od miasta? Chce zapisać córkę tam, gdzie chodzi jej starsza siostra, a dostaje informacje, że nie mogę tego zrobić? Co to za jakieś dziwne układy? Pracuje w mieście i chce zapisać dziecko do szkoły w mieście, a nie do SP6, 9 czy 11!

Czarodziej
44 minuty temu
Odpowiedź do  Gloria

Właśnie miasto dochodzi do ściany możliwości finansowych w edukacji dlatego najpewniej zaczyna się proces wygaszania placówek że względu na demografię.Samo życie

Sobek
24 minuty temu
Odpowiedź do  Czarodziej

Wygaszanie placówek w środku miasta, które mają kilkaset dzieci, o czym Ty gadasz człowieku?

Teodor
56 minuty temu

Raz dwie , raz trzy oferty, to strudio proszki raz jest z krakowa raz z ostrowaca , przecież to detale wszystko się zgadza. Wszystko.

4
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x
Przejdź do treści